Następnego dnia ojciec Schiry , Tikyego i kay obudził się wcześniej . Potem niestety obudziła się Schira .
-Schira !
-Co się stało ?
-Wiesz co mi mówił dziadek skaza , prawda ? Jeśli masz wroga , trzeba polować .
-On nie był twoim prawdziwym dziadkiem !
-Co ty powiedziałaś ? Śmiesz mi się sprzeciwiać !
-Czemu to robisz !? Czemu jesteś taki zły !? Wykrzyknęła z płaczem Schira .
-To przeznaczenie Schira , zło przechodzi z pokolenia na pokolenie .
-Ale Kovu twój ojciec nie był zły .
-Precz stąd , natychmiast ! Wróć jak się nauczysz prawdy .
Schira z płaczem wybiegła z jaskini .
Biegła , aż w końcu się zgubiła , zwolniła ale nadal płakała .
Nagle coś w krzakach się poruszyło .
-Halo !!?
Z krzaków wyskoczył dostojny lew z lśniącą grzywą i w jej wieku .
-Co się stało ?
-Kim ty jesteś ?
-Jestem Sangu , a ty ?
-Jestem Schira .
-Ale , czemu płaczesz ?
-Mój ojciec jest dla mnie i mojego rodzeństwa okropny .
-Wiem jak to jest . U mnie też tak było , ale kiedy miałem 5 lat w końcu mnie polubił .
Wiec Sangu i Schira szli dalej i dalej .
-Zaraz ! Gdzie jesteśmy !
-Blisko mojego stada , Odpowiedział spokojnie Sangu .
wtorek, 14 kwietnia 2015
piątek, 3 kwietnia 2015
Rozdział II
Gdy już byli przy wodopoju sobaczyli coś nie słychanego . Schira krzyknęła z przerażenia i współczucia . Przy wodopoju stała mała lwica , bardzo poraniona i słaba .
-Ale musimy .
-Już wrócili już na lwią skałę i zapytali się czy gdzieś widzieli Rafikiego i zostawili małą Fery .
Po długim szukaniu Rafikiego w końcu ko znaleźli .
-Rafiki! Spotkaliśmy coś niemożliwego . Była to mała lwica o imieniu Fery . Miała czarne łapy i ogon.
-Była bardzo poraniona . Dodał Kaya.
-Zajmę się ją a wy się nie martwcie o nią .Wyzdrowieje.
-Co się stało ?
-Nic takiego . Trochę się pokaleczyłam wpadając w ciernie .
-Jak ci na imię
-Fery (czyt. Feri)
-Ty jesteś jakaś inna niż tamte lwy . Powiedział Kaya .
-Jestem normalna jak wszystkie lwy .
-trzeba iść z nią do rafikiego . Powiedziała Schira .
-Ale nie możemy wracać przez jeszcze godzinę . Przypomniał im Tiky .-Ale musimy .
-Już wrócili już na lwią skałę i zapytali się czy gdzieś widzieli Rafikiego i zostawili małą Fery .
Po długim szukaniu Rafikiego w końcu ko znaleźli .
-Rafiki! Spotkaliśmy coś niemożliwego . Była to mała lwica o imieniu Fery . Miała czarne łapy i ogon.
-Była bardzo poraniona . Dodał Kaya.
-Zajmę się ją a wy się nie martwcie o nią .Wyzdrowieje.
środa, 1 kwietnia 2015
Rozdział I
Ta opowieść zaczyna się od pewnego poranka kiedy to Schira obudziła się razem ze wschodzącym słońcem . Postanowiła się przejść po lwiej ziemi . Już wychodziła ze skały aż ty nagle ... Schira gdzie ty idziesz ? Tiky , jej młodszy brat już był na nogach .
-Też się obudziłeś ?
-Tak .
-To może przejdziesz się ze mną ?
-No dobrze .
Już chcieli zejść ze skały , aż tu nagle ... Tiky , Schira gdzie idziecie ?
-Ja nie wiem . Odpowiedział Tiky .
-Na spacer po Lwiej Ziemi , idziesz z nami ?
-Super , jasne że tak .
-Okej . Powiedziała Schira i poszli już razem całą trójką .
-Tylko uważajcie żeby nie wrócić puki ojciec dokładnie się nie rozbudzi .
-Tak ? A czemu ? Zapytał Kaya .
-Bo jak się wkurzy to nam się oberwie .
-A mi oczywiście najbardziej . Mruknął Tiky .
-Może jednak porozmawiamy o czymś weselszym . Zaproponowała Schira .
I tak szli przez parę minut .
-Może odsapniemy i popatrzymy w chmury ? Zapytał Kaya .
-Dziadek Simba podobno wierzył że w niebie można znaleźć znaki wysyłane nam przez przodków .
-Oj przestań Schira ty w to wierzysz , w takie rzeczy wieżą królowe i królowie .
-Nie chcę ci przypominać ale jestem najstarsza i będę za parę lat królową .
-No tak , zapomniałem że tak się przejmujesz tym co będzie za parę lat że zapominasz co jest pod twoimi nogami .
W tym momencie Schira potknęła się o kamień leżący na trawie .
-Wodopój !!! Wykrzyknął Tiky .
-Kto ostatni , ten przegrywa ! Wykrzyknęła Schira .
-Też się obudziłeś ?
-Tak .
-To może przejdziesz się ze mną ?
-No dobrze .
Już chcieli zejść ze skały , aż tu nagle ... Tiky , Schira gdzie idziecie ?
-Ja nie wiem . Odpowiedział Tiky .
-Na spacer po Lwiej Ziemi , idziesz z nami ?
-Super , jasne że tak .
-Okej . Powiedziała Schira i poszli już razem całą trójką .
-Tylko uważajcie żeby nie wrócić puki ojciec dokładnie się nie rozbudzi .
-Tak ? A czemu ? Zapytał Kaya .
-Bo jak się wkurzy to nam się oberwie .
-A mi oczywiście najbardziej . Mruknął Tiky .
-Może jednak porozmawiamy o czymś weselszym . Zaproponowała Schira .
I tak szli przez parę minut .
-Może odsapniemy i popatrzymy w chmury ? Zapytał Kaya .
-Dziadek Simba podobno wierzył że w niebie można znaleźć znaki wysyłane nam przez przodków .
-Oj przestań Schira ty w to wierzysz , w takie rzeczy wieżą królowe i królowie .
-Nie chcę ci przypominać ale jestem najstarsza i będę za parę lat królową .
-No tak , zapomniałem że tak się przejmujesz tym co będzie za parę lat że zapominasz co jest pod twoimi nogami .
W tym momencie Schira potknęła się o kamień leżący na trawie .
-Wodopój !!! Wykrzyknął Tiky .
-Kto ostatni , ten przegrywa ! Wykrzyknęła Schira .
wtorek, 31 marca 2015
Postacie
Moje aktualne Postacie to :
Kaya (czyt. Kaja ) Jest najmłodszy i najodważniejszy z rodzeństwa . Nic go nie przeraża ( a przynajmniej tak mus się zdaje )
To jest Tiky (czyt.Tiki) Jest w średnim wieku i najmniej lubiany przez ojca . Szrama na jego oku została zrobiona oczywiście przez ojca .
Kaya (czyt. Kaja ) Jest najmłodszy i najodważniejszy z rodzeństwa . Nic go nie przeraża ( a przynajmniej tak mus się zdaje )
Najstarsza z rodzeństwa oraz najmądrzejsza jest o 3 lata starsza od kayi i często wyciąga go z kłopotów w które często wpada .
Mam dla was zadanie , na E-mail ,,ZuzaChups@gmail.com wysyłajcie inne postacie wymyślone przez was
To jest Tiky (czyt.Tiki) Jest w średnim wieku i najmniej lubiany przez ojca . Szrama na jego oku została zrobiona oczywiście przez ojca .
Mam dla was zadanie , na E-mail ,,ZuzaChups@gmail.com wysyłajcie inne postacie wymyślone przez was
Subskrybuj:
Posty (Atom)


